Umieszczanie na zdjęciach czyjegoś wizerunku-co na to prawo?


Wyświetlono wersję archiwalną tematu "Umieszczanie na zdjęciach czyjegoś wizerunku-co na to prawo?" z forum swiatkoni.pl/forum/



Strona 1 z 11


dona_k - Pon 02 Lip, 2007 20:44

Mam pytanie w związku z galeriami zdjęć umieszczanych na stronie Świata Koni, Volty i innych.
Ktoś robi zdjęcia, pokazuje je publicznie, niejednokrotnie podpisując imieniem i nazwiskiem, a do tego często zaznacza, że na kopiowanie nie zezwala.
Jak to jest?
Ktoś umieszcza mój wizerunek bez mojej zgody?
Przecież często "fotograf" robi zdjęcie w niezupełnie korzystnej sytuacji dla bohatera zdjęcia. Czy ta osoba ma prawo zażądać usunięcia zdjęcia?

Magellan - Pon 02 Lip, 2007 21:28

Czy zdjęcia zostały zrobione podczas publicznej imprezy jaka są zawody sportowe czy w prywatnym domu osoby uwidocznionej na zdjęciu?
Uczestnicząc w takich imprezach otwartych nie można oczekiwać by fotografujący to reporterzy potrzebowali pytać się o zgodę na zrobienie i opublikowanie zdjecia.
samo zaś zdjęcie jest juz chronione prawem autorskim (bo zostało wykonane przez jakiegoś fotografa, jego kompozycja, sposób uzycia wiatła etc etc są autorską praca fotografa).
Jeśli nie chcesz być narażona na zrobienie Ci zdjęcia podczas zawodów jeździeckich, to omijaj je szerokim łukiem
Pozdrawiam
Aurela - Wto 03 Lip, 2007 04:12

generalnie fotograf musi mieć licencję, nie wiem na czym to dokładnie polega, ale są chyba 3 "stopnie wtajemniczenia", ktoś mi to kiedyś tłumaczył, ale nie bardzo pamiętam, może wypowie się ktoś bardziej bogaty w tą wiedzę i przybliży o co chodzi
jaszczur64 - Wto 03 Lip, 2007 05:10

Tak.Na zawodach reginalnych co najmniej BOF czyli brazową odznakę fotograficzną zatwierdzona przez PZJ. Nie wiem jak teraz z licencją bo ostatnią jaką znam to miał James-007 A niedługo jeszcze zaczniemy przestrzegać rygorystycznie świętego prawa własności dotyczącego końskiego nawozu wypadającego spod ogona - nikt go nie ma prawa ruszyć bo to z naszej karmy!

martynka_ - Wto 03 Lip, 2007 08:30

a co maja powiedzieć takie osoby jak Paris Hilton czy Britney Spears? są non stop fotografowane i to w bardzo niekorzystnych dla siebie sytuacjach i raczej nic nie mogą z tym zrobić. gdyby mogły to by musiały zamiszkać w sądzie i tylko jedną rozprawę kończyć a następną zaczynać. Zawodnik staje sie w pewnym sensie osobą publiczną i musi się pogodzić z fotografowaniem. a to że gdzieś ktoś zamieści zdjęcia w "niezupełnie korzystnej sytuacji" (gleby, miny i inne dziwne pozycje) to chyba musi być wkalkulowane w ryzyko. Myślę że można ewentualnie grzecznie poprosić o usunięcię zdjęcia i po kłopocie, napewno nieładne będzie "żądanie" tego.
Aurela - Wto 03 Lip, 2007 13:58

jaszczur nie znasz się to się nie wypowiadaj, poznałam w zeszłym roku profesjonalnego fotografa i wspominał coś że musi zdobyć "II poziom" kfalifikacji, żeby móc legalnie fotografować budynki (także prywatne) i publikować swoje prace, nie wiem jak to jest nie znam się, dlatego pytam bardziej wtajemniczonych
dona_k - Wto 03 Lip, 2007 21:33

Czyli tak jak myślałam .
Fakt - co by mieli powiedzieć aktorzy, na których fotoreporterzy wręcz czyhają aby "złapać" ich w jakimś skandalowym ujęciu .
Denerwuje mnie tylko to, że ktoś robi komuś kretyńskie zdjęcie, a później jeszcze zabrania kopiowania .
Dzięki za wypowiedzi
Aurela - Sro 04 Lip, 2007 03:55

ktoś robi komuś kretyńskie zdjęcie, a później jeszcze zabrania kopiowania

raczej nigdy nie jesteśmy obiektywni w tej sprawie i często wcale nie jest to brzydkie zdjęcie, a fotograf to też zawód, jakby rozdawał foty za darmo to jak by mu się to opłacało?????
dona_k - Sro 04 Lip, 2007 06:22

Właśnie przed chwilą dowiedziałam się że:
"... W CHWILI URODZENIA NABIERASZ PRAW WŁASNOŚCI SWOJEGO WIZERUNKU I NIKT NIE MA PRAWA POKAZYWAĆ TWOICH ZDJĘC, A POZA TYM JAKO ZAWODNIK NIE JESTES OSOBĄ PUBLICZNĄ, W PRZECIWIENSTWIE DO AKTORÓW, POLITYKÓW..."
Mam nadzieję, że dowiem się coś więcej - dam wtedy znać
@
Aurelo - zgadzam się z Tobą, że "kretyńskie ujęcie" jest sprawą subiektywną, ale sama zobacz.
Znalazłam kiedyś swoje zdjęcie w internecie

Nie jest to korzystne ujęcie dla mnie. Nie jestem w stanie każdemu wytłumaczyć, że kobyła "czaiła się" do przeszkody, właściwie zatrzymała się, a w końcu od łydki zdecydowała się na skok i wyszło jak wyszło.
Ciekawa jestem czy chciałabyś widzieć w internecie swoje zdjęcia takiego typu z podpisem z Twoim imieniem i nazwiskiem.
Pozdrawiam
zarzarrosa - Sro 04 Lip, 2007 09:34

jej nigdy się nie spodziewałam, że to że czyjeś zdjęcie będzie na jakimś portalu internetowym w fotorelacji z zawodów, będzie komukolwiek przeszkadzało!!

czasami tak jest że się śmiesznie wychodzi na fotach (a najczęściej głupie miny na zdjęciach widzą jedynie osoby, które na tych zdjęciach są i nikt inny)

mi się wydaje, że nie trzeba pytać każdego zawodnika z osobna czy można mu zrobić zdjęcie i to jeszcze do tego w czasie przejazdu.

bardzo często jest tak że oprócz zawodnika na zdjęciach jest też trybuna z publicznością. to co fotograf ma powiększyć zdjęcie i pytać każdego widza z osobna czy może mu trzasnąć fotkę??? choćby nawet przez przypadek...

Naat - Pon 13 Sie, 2007 22:58

Byłam kiedyś na bardzo pouczającym wykładzie o prawach autorskich, w ramach Festiwalu Fotografii Nikona, tylko szkoda, że mam taką krotką pamięć, że nie pamiętam już wszystkiego, o czym była mowa...
W każdym razie przypominam sobie, że:
- każdy ma prawo do ochrony swojego wizerunku i jeśli ktoś zrobi mu zdjęcie, które potem będzie rozpowszechnione (np. wydrukowane, opublikowane w internecie itp) to przed dokonaniem tego rozpowszechnienia powinien uzyskać zgodę fotografowanego. Tak jest np. w przypadku modelek. Problem jest taki, że nie ma żadnego wzoru umowy, którą w tym wypadku należy podpisać.
- fotograf nie potrzebuje zgody na rozpowszechnianie wizerunku osoby uznanej za osobę publiczną, czyli polityków, aktorów i innych celebrities, ale także znanych sportowców, czy modelek, które uczestniczą w pokazie mody, który jest wydarzeniem publicznym (w przeciwieństwie do sesji zdjęciowej dla np. czasopisma). Analogicznie uważam, że jeźdźcy na zawodach uczestniczą w wydarzeniu publicznym, w związku z czym nie jest wymagana ich zgoda na publikowanie zdjęć.
- fotograf nie musi też uzyskiwać zgody od osób, które fotografuje, gdy osoby na zdjęciu tworzą "tłum" (oczywiście tu znowu prawo nie definiuje, czy tłum to 100 osób, czy 10 już też). Zatem w przypadku zdjęcia publiczności na zawodach nie ma tego problemu.
- ochrona wizerunku obejmuje tylko OSOBY, zwierząt ani mienia nie! Także fotograf może np. robić zdjęcia koniom na padoku (a potem je rozpowszechniać) nie pytając o zgodę ich właściciela.
- także nie trzeba mieć zgody na rozpowszechnianie wizerunku kogoś, kogo głowy na zdjęciu nie widać (np. nad przeszkodą - widać konia i kawałek jeźdźca, lub nawet całego jeźdźca ale z "uciętą" głową) - ponieważ osoba "bez twarzy" jest ogólnie nierozpoznawalna, choćby nawet znalazły się osoby, które potrafią kogoś poznać tylko po butach ;P

Właśnie sprawdziłam, co na temat praw autorskich mówi Wikipedia i tak:
Ustawa o prawie autorskim reguluje również kwestię ochrony wizerunku. W myśl ustawy rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych oraz osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.


Także stąd wynika raczej, że jednak zawodnik mógłby domagać się, aby zapytano go o zgodę na publikację. Mój przykład z modelkami na pokazie natomiast wciąż pozostaje dobry, ponieważ
utwory wystawione w publicznie dostępnych zbiorach, takich jak muzea, galerie, sale wystawowe, lecz tylko w katalogach i w wydawnictwach publikowanych dla promocji tych utworów, a także w sprawozdaniach o aktualnych wydarzeniach w prasie i telewizji, jednakże w granicach uzasadnionych celem informacji,


a w tym przypadku pokaz jest "wystawą" utworów (ubrania) projektanta mody, natomiast modelki to...tak jakby tylko wieszaki (?)

Ogólnie z prawami autorskimi jest spory problem, szczególnie w Polsce. Słyszałam, że sądy wykazują tendencję do przyznawania racji autorom, nawet jeśli są oni pozwanymi. W hipotetycznej sytuacji pozwania fotografa przez zawodnika i żądania np. odszkodowania za użycie wizerunku bez zgody, sąd i tak prawdopodobnie przyzna rację fotografowi, o ile ten upublicznił zdjęcie bez korzyści majątkowej (zawodnik musiałby zapewne udowodnić, że to upublicznienie jego wizerunku mu zaszkodziło, w innym wypadku potraktowano by go jako wymuszającego odszkodowanie). Sytuacja się komplikuje, gdy ów fotograf sprzedał takie zdjęcie np. gazecie, czyli zarobił pieniądze (dlaczego zawodnik nie miałby mieć udziału w tych pieniądzach?) - rodzi się jednak pytanie, czy fotograf zarobił na owym zdjęciu dlatego, że akurat ten zawodnik się na nim znajduje? Czy raczej dlatego, że w odpowiednim czasie i stojąc w odpowiednim miejscu nacisnął migawkę i zrobił dobre zdjęcie, przejaw i wytwór własnego talentu?
zarzarrosa - Pon 13 Sie, 2007 23:37

- ochrona wizerunku obejmuje tylko OSOBY, zwierząt ani mienia nie! Także fotograf może np. robić zdjęcia koniom na padoku (a potem je rozpowszechniać) nie pytając o zgodę ich właściciela.

hm... czyli z tego wychodzi, że np. producent paszy dla koni mógłby zrobic zdjęcie przykładowo Rodeo (bo klacz bardzo charakterystyczna) i wykorzystać je w reklamie swoich produktów bez zgody właściciela Rodeo. "Zwykły śmiertelnik" nawet się nie zastanowi co to za koń ale cały światek jeździecki będzie doskonale wiedział kto to i wśród koniarzy większą siłę przebicia (reklamową) będzie miało zdjęcia Rodeo niż jakiegoś Miśka i mimo to producenta paszy nie będzie można pociągnąć do odpowiedzialności za wykorzystywanie (powiedzmy) "wizerunku" konia?!

dona_k - Wto 14 Sie, 2007 07:48

Ja założyłam ten temat i pomimo, że właściwie uzyskałam już odpowiedź dziękuję za dalsze wypowiedzi
zarzarrosa - Wto 14 Sie, 2007 08:28

"(...) Art. 81 ust. 2 Ustawy [z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2000 r., Nr 80, poz. 904 ze zm.)] określa dwa wyjątki od zasady wymogu uzyskania zgody na rozpowszechnianie zezwolenia. Zgody takiej nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych, oraz osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, czy publiczna impreza. W odniesieniu do pierwszego z tych wyjątków może wystąpić wątpliwość, kogo należy uznawać za osobę powszechnie znaną. Ustawa nie wprowadza bowiem definicji tego pojęcia. Ustalenie okoliczności, czy dany wizerunek jest wizerunkiem osoby powszechnie znanej będzie więc każdorazowo zależne od konkretnego przypadku jego rozpowszechnienia, kręgu jego odbiorców lub terytorialnego zasięgu. W odniesieniu do drugiego z wyżej wymienionych wyjątków problemem może być ustalenie granicy pomiędzy ujęciem wizerunku jako szczegółu, a ujęciem wizerunku jako zasadniczego elementu danego ujęcia.

Możliwość rozpowszechniania wizerunku osoby powszechnie znanej bez jej zgody wymaga istnienia związku danej publikacji z pełnieniem przez tę osobę funkcji publicznych. Taka regulacja chroni „osoby publiczne” przed ingerencją w ich życie prywatne. Istotne znaczenie ma więc nie tylko kontekst zamieszczonej fotografii, ale również moment jej sporządzenia. Innymi słowy, jeżeli wizerunek osoby powszechnie znanej został wykonany w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, fakt sprzeciwienia się jej wykonaniu tego wizerunku nie ma znaczenia dla możliwości jego publikacji. (...)"

fragment artykułu Piotra Przegalińskiego aplikanta radcowskiego w kancelarii prawniczej Biedecki, Biedecki i Partnerzy
(całość http://www.mediarun.pl/news/id/14921 )

hm... i chyba najwększy problem sprawia właśnie zdefiniowanie osoby publicznej, bo czy za taką można uznać dziecko pierwszy raz w życiu jadące ZR, którego wizerunek został rozpowszechniony w internecie w jakiejś fotorelacji z zawodów?
Naat - Wto 14 Sie, 2007 19:59

nie jestem prawnikiem i nie upieram się, że to co napisałam na pewno ma miejsce... lecz o tym, że zwierzęta i przedmioty nie podlegają ochronie wizerunku jestem przekonana, ponieważ na w/w wykładzie z prawnikiem wyraźnie go o to pytaliśmy - ktoś pytał bodajże o psy. Nie wiem jak jest w przypadku słynnych zwierząt, być może posiadając takowe można wykorzystać jakieś prawa dot. patentu? Niestety nie znam się na tym. Jeśli jednak podciągniemy tutaj taką Rodeo do sytuacji analogicznej z osobą publiczną - to tym bardziej jej właściciel nie ma co walczyć z fotografami, szczególnie jeśli zdjęcie zostało wykonane podczas gdy "wykonywała ona swoje czynności zawodowe" W końcu umieszczenie przez czasopismo na okładce wizerunku znanego polityka także jest działaniem marketingowym.
Ale to porównanie jest oczywiście grubą przesadą, prawo wyraźnie mówi o ochronie wizerunku OSÓB i nie ma co tutaj gdybać w sprawie zwierząt.
Być może w innych krajach te ustawy są inaczej sformułowane.

Jak widać fotograf nie ma lekkiego życia :/

kolejny artykuł na ten temat

W pierwszym rzędzie odniosę się do przesłanki zgody uprawnionego jako wyłączającej bezprawność naruszenia prawa do wizerunku – otóż zezwolenie to może być udzielone w dowolnej formie. W związku z tym wydaje się, że w sytuacji, gdy osoba X pozuje do zdjęcia, można przyjąć, że w sposób dorozumiany wyraża zgodę na rozpowszechnianie swojego wizerunku.


i przykład:
Dla zobrazowania różnicy posłużę się innym przykładem z filmu – tym razem „Notting Hill”. W jednej ze scen dziennikarze, śledzący główną bohaterkę (znaną aktorkę), znajdują dom, w którym się zatrzymała. Kiedy jej znajomy otwiera rano drzwi wyjściowe, z zaskoczenia robią mu zdjęcia. Tymczasem jego przyjaciel, zobaczywszy dziennikarzy i skierowane ku niemu obiektywy prezentuje się „w całej okazałości” wyraźnie pozując do zdjęć. Gdyby do rozpowszechnienia wizerunku doszło w pierwszej z opisanych sytuacji, zakwalifikowałabym to jako naruszenie prawa do wizerunku, w drugiej natomiast byłabym skłonna przyjąć, że osoba pozująca do zdjęcia wyraziła zgodę na jego rozpowszechnienie.


Można zatem wnioskować, jak pisał Magellan, że zawodnik startując w zawodach zgadza się na skutki wynikające z tego, że jest to wydarzenie publiczne.
Można też wysunąć tu następujący argument - zawodnik, który nie życzy sobie, aby robiono mu zdjęcia może ogłosić to (np. sędzia lub spiker podaje to przez głośniki).

Ciekawe są komentarze pod tym artykułem:
1. Czy jest dopuszczalne opublikowanie w sądzie oraz w mediach filmu z molestowania Ani przez "końskich zalotników"? Czy można publikować bez zgody rodziców Ani?
2. Czy słynne nagranie Samsona dla programu *Uwaga* musiało mieć zgodę Samsona?
3. Jakie kary grożą Redakcji W24, jeśli zamieści zdjęcie używanej drukarki ściągniętej z Alllegro bez zezwolenia autora zdjęcia i bez podania jego nazwiska? Pytam w aspekcie codziennego łamania praw aut. przez niemal wszystkie gazety (np. zdjęcia robione z podglądu bez zgody). I nie przyjmuję stanowiska, że jeśli nikt nie przestrzega prawa a., to W24 będą jedyną gazetą, która przestrzega, bo to infantylne stanowisko. Wg mnie nikt nie będzie zgłaszał prestensji, że ktoś zamieścił wizerunek starej drukarki, ale nawet jeśli by to zgłosił to są możliwości -
autor wpłaca 5 zł na konto zgłaszającego pretensje a jeśli się nie zgadza, to zdejmujemy zdjęcie. Czy coś logiczniejszego przychodzi Pani do głowy? Jeśli ktoś jedzie na gapę to ryzykuje mandatem np. 100 zł, zatem należałoby choć przetestować wysokość kary, która grozi za złamanie prawa aut. w kraju, w którym permanentnie jest łamane to prawo...



podsumowując z mojego puntu widzenia - już się moralnie zupełnie pogubiłam ;P
madziadur - Wto 14 Sie, 2007 20:06

To ja może wkleję coś długiego

Z punktu widzenia osób zainteresowanych największe zagrożenie wynika nie z samego utrwalania ich wizerunku, ale z jego rozpowszechniania. Mówiąc o „rozpowszechnianiu” mamy na myśli stwarzanie możliwości zapoznania się z nim bliżej nieokreślonemu kręgowi osób (art. 6 pkt 3 pr. aut.). Zasadą jest, iż każda osoba fizyczna ma prawo decydowania o tym, czy, kiedy i w jakich okolicznościach jej wizerunek zostanie rozpowszechniony – rozpowszechnianie wizerunku wymaga bowiem zezwolenia osoby na nim przedstawionej.

Z wyjątkiem od tej zasady mamy do czynienia w następujących sytuacjach:
- jeżeli osoba, której wizerunek chcemy rozpowszechniać, otrzymała za pozowanie umówioną zapłatę, a nie zostało przez nią dokonane żadne wyraźne zastrzeżenie co do możliwości i warunków rozpowszechniania
- jeżeli mamy do czynienia z osobą powszechnie znaną, a jej wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych
- jeżeli mamy do czynienia z wizerunkiem osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza (art. 81 pr. aut.).

Pierwsza trudność powstaje przy próbie precyzyjnego zdefiniowania, jak należy rozumieć termin „osoba powszechnie znana”. Dokonując oceny, czy w danym przypadku mamy do czynienia z osobą powszechnie znaną, czy też nie, z pewnością należy wziąć pod uwagę, czy sprawuje ona jakieś funkcje publiczne, czy ze względu na jej działalność jest ona znana poza własnym środowiskiem, rozpoznawalna przez szersze grono osób. Należy przy tym podkreślić, że nie chodzi tutaj jedynie o osoby znane na terenie całego kraju. Jako osobę powszechnie znaną można zakwalifikować na określonym obszarze również kogoś, kto znany jest (ze względu na swoją działalności) na terenie danego miasta bądź gminy. Trzeba również pamiętać, że mówiąc o osobach powszechnie znanych nie mamy na myśli jedynie osób sprawujących funkcje polityczne, ale również osoby, zajmujące się działalnością artystyczną, naukową, sportową itp.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego za osobę powszechnie znaną uznany został np. prezes spółdzielni mieszkaniowej czy sędzia sądu okręgowego.
Kolejne trudności pojawiają się, gdy chcemy rozstrzygnąć, jakie działania można zakwalifikować jako pełnienie funkcji publicznych, a jakie nie. Tymczasem jest to bardzo istotne, albowiem tylko w przypadku utrwalenia wizerunku w związku z pełnieniem tego rodzaju funkcji znajduje zastosowanie wyjątek od wymogu zgody na rozpowszechnianie wizerunku osoby na nim przedstawionej. Przykładowo można wskazać na sytuację, w której aktorka bierze udział w uroczystości rozdania nagród filmowych – zdjęcie wykonane podczas takiej uroczystości może być rozpowszechniane bez uzyskania zgody aktorki. Co więcej – jej sprzeciw w tej kwestii będzie bezskuteczny. Całkowicie odmiennie kształtuje się natomiast sytuacja, gdy ta sama aktorka zostanie sfotografowana np. podczas pielenia grządek w ogródku. W takim wypadku rozpowszechnienie wykonanych zdjęć wymagałoby zgody aktorki. Rozpowszechnienie pomimo braku tej zgody oznacza naruszenie prawa do wizerunku i – co za tym idzie – wiąże się z określonymi konsekwencjami prawnymi, w których będzie mowa w dalszej części artykułu.

W odniesieniu do analizowanego wyjątku od wymogu zezwolenia na rozpowszechnianie wizerunku może pojawić się również wątpliwość, dotycząca osób towarzyszących postaciom powszechnie znanym. W przykładzie opisanym przez Mirnala (komentarz z 27 grudnia 2006 r.) osobą taką jest pokojówka, fotografowana u boku sławnego polityka. W doktrynie amerykańskiej w odniesieniu do tego rodzaju sytuacji wypracowane zostało kryterium „usprawiedliwionego zainteresowania” – pozwala ono m.in. na rozpowszechnianie wizerunku osób towarzyszących postaciom powszechnie znanym. W konsekwencji - nie jest konieczne uzyskanie zezwolenia na rozpowszechnianie wizerunku np. osoby towarzyszącej politykowi, jeżeli nawet osoba ta nie jest powszechnie znana i jej samej nie mógłby dotyczyć wyjątek od wymogu zgody na rozpowszechnianie.

Konsekwencje naruszenia prawa do wizerunku

Konsekwencje naruszenia prawa do wizerunku zostały uregulowane zarówno w kodeksie cywilnym, jak i w ustawie – Prawo autorskie. Roszczenia przysługujące osobie, której prawa naruszono, na podstawie każdej ze wskazanych ustaw są bardzo zbliżone, dlatego też co do zasady przedstawię je łącznie.

Jeżeli naruszenie prawa do wizerunku jest bezprawne, można żądać:
- zaniechania jego rozpowszechniania (jeśli do rozpowszechnienia jeszcze nie doszło, a pojawiło się jedynie takie zagrożenie lub doszło już do rozpowszechnienia, jednak istnieje zagrożenia dalszych działań bezprawnych)
- dopełnienia czynności potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia (np. złożenie oświadczenia o określonej treści i formie)
- ustalenia, że doszło do naruszenia

Jeśli naruszenie prawa do wizerunku było nie tylko bezprawne, ale i zawinione, można domagać się również:
- zapłaty odszkodowania
- zapłaty zadośćuczynienia na rzecz uprawnionego
- zapłaty określonej sumy pieniężnej na wskazany przez uprawnionego cel społeczny.

Roszczenia należące do pierwszej z wyróżnionych grup określamy mianem roszczeń niemajątkowych, zaś roszczenia należące do grupy drugiej jako roszczenia majątkowe. Roszczenia niemajątkowe możemy kumulować z roszczeniami majątkowymi. Spośród roszczeń majątkowych natomiast możemy dochodzić łącznie jedynie odszkodowania i zadośćuczynienia na rzecz uprawnionego lub odszkodowania i zapłaty określonej sumy pieniężnej na wskazany przez uprawnionego cel społeczny. Nie jest natomiast możliwe żądanie zarówno zadośćuczynienia, jak i zapłaty określonej sumy pieniężnej na wskazany przez uprawnionego cel społeczny.

W tym miejscu warto powiedzieć kilka słów o różnicy między odszkodowaniem a zadośćuczynieniem. Otóż i jedno, i drugie stanowi rekompensatę finansową (ich realizacja polega bowiem na obowiązku zapłaty określonej kwoty pieniężnej), z tym, że pierwsze z nich uiszczane jest w przypadku szkód majątkowych, a drugie – szkód niemajątkowych. Jeżeli uprawniony wykaże, że na skutek naruszenia prawa do wizerunku poniósł straty lub też nie uzyskał korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono, może uzyskać odszkodowanie. Jeżeli natomiast brak uszczerbku majątkowego, a tym, co dotknęło uprawnionego jest krzywda z powodu wykorzystania jego wizerunku bez wymaganego zezwolenia, winien on żądać zadośćuczynienia.

Wysokość odszkodowania odpowiada wysokości poniesionej szkody, tj. sumy strat i utraconych korzyści. W kwestii określania wysokości zadośćuczynienia brak natomiast w ustawie precyzyjnych wskazówek. W przeciwieństwie do odszkodowania nie sposób ich sformułować, albowiem należy się ono na wypadek krzywdy, tj. ujemnych przeżyć, pewnego rodzaju „uszczuplenia”, które nie zachodzi jednak w sferze majątkowej i jako takie jest niewymierne. W ustawie znajdujemy jedynie ogólne wytyczne, jakimi należy się kierować określając wysokość zadośćuczynienia. Ponadto istnieje w tej kwestii obszerna literatura prawnicza. Prawo autorskie oraz z ustawy kodeks cywilny – art. 448 k.c. i art. 78 pr. aut. stanowią, że przyznana kwota pieniężna ma być odpowiednia, tj. odpowiadająca wielkości doznanej krzywdy. Z jednej strony należy uwzględnić to, że winna stanowić dla pokrzywdzonego realną pomoc finansową, zdolną choć w pewnym stopniu zrekompensować ujemne przeżycia psychiczne, z drugiej zaś trzeba pamiętać, że winna być ona umiarkowana.

Na zakończenie...

Użytkownicy, poruszający problem ochrony wizerunku, często stawiają pytania dotyczące konsekwencji naruszenia prawa do wizerunku w praktyce, w świecie który nas otacza. Pojawia się zarzut braku takowych bądź ich znikomość. Trzeba jednak pamiętać, że podjęcie decyzji –
czy wstąpić na drogę postępowania sądowego czy też nie należy do osoby, której prawo do wizerunku zostało naruszone. Jeżeli uzna ona, że „nie warto” lub też zawrze ugodę z naruszycielem, sprawa co do zasady przejdzie bez większego echa. Są jednak i takie osoby, które wytaczają powództwa przeciwko naruszającym ich prawo do wizerunku.

Poszerzając wiedzę

Problematyka ochrony prawa do wizerunku była w szeroko omawiana w polskiej literaturze prawniczej. Szczegółowa analiza trudności pojawiających się na jej gruncie znajduje się m.in. w następujących opracowaniach:
A. Matlak, Cywilnoprawna ochrona wizerunku, Kwartalnik Prawa Prywatnego 2004, z. 2, s. 317 i n.;
J. Barta, R. Markiewicz, Wokół prawa do wizerunku, Zeszyty Naukowe UJ 2002, z. 80, s. 11 i n.,
J. Barta (red.) System prawa prywatnego, t. 13, Prawo autorskie, Warszawa 2003, s. 496 i n.
Problematyka ochrony wizerunku osób powszechnie znanych stanowi również przedmiot rozważań w opracowaniu M. Puwalskiego, Prawo do prywatności osób publicznych, Toruń 2003 (w pracy tej znajduje się wiele uwag dotyczących systemu amerykańskiego, angielskiego i niemieckiego).
Naat - Wto 14 Sie, 2007 20:37

Bardzo dobry artykuł
A ja znalazłam jeszcze taką wypowiedź prawnika:

Publikacja wizerunku osoby w internecie

Brałem udział w pewnej publicznej imprezie, gdzie robiono zdjęcia do prasy. Traf chciał, że jedno z takich zdjęć zostało opublikowane w internecie - przedstawia mnie w niezbyt dla mnie komfortowej sytuacji. Czy autor zdjęcia bądź właściciel strony powinien uzyskać moją zgodę?

W myśl art. 81 prawa autorskiego rozpowszechnienie wizerunku wymaga każdorazowego zezwolenia osoby na nim przedstawionej. Zgoda taka nie jest wymagana jeśli osoba sfotografowana otrzymała wynagrodzenie za pozowanie (domyślnie wypłacenie honorarium wiąże się z wyrażeniem zgody na publikację zdjęcia). Warunki te ulegają pewnej modyfikacji w przypadku osoby powszechnie znanej, którą sfotografowano w związku z pełnieniem funkcji politycznych bądź zawodowych, jak i w przypadku uwiecznienia człowieka jako elementu większej całości (np. zgromadzenia sportowego, krajobrazu, imprezy publicznej). Nie może to jednak polegać na wyławianiu z tłumu i portretowaniu poszczególnych uczestników takiej imprezy bez ich zgody.
W przedstawionej sytuacji brał Pan udział w imprezie publicznej więc publikacja na zdjęciu Pańskiej osoby jako jednego z jej uczestników nie wymagała odrębnej zgody. Jeśli jednak sposób przedstawienia Pańskiej osoby jest wyjątkowo niezręczny przysługuje Panu zawsze roszczenie o usunięcie zdjęcia jako naruszającego Pańskie dobra osobiste chronione na podst. art. 23 kodeksu cywilnego.



źródło - profesjonalny i znany w branży Artserwis

Co do artykułu w poście wyżej, to mój wniosek jest taki: jeśli któryś zawodnik chciałby wystąpić na drogę prawną, to jest na przegranej pozycji. Nie może domagać się odszkodowania, ponieważ nie udowodni, że w wyniku publikacji zdjęcia poniósł szkodę materialną. Naciąganą byłaby tez próba domagania się zadośćuczynienia, bo jak udowodni, że publikacja jego zdjęcia wywoła w nim jakieś niesamowicie poważne skutki duchowe (jakieś koszty niematerialne)?

A tak na dobrą sprawę domaganie się od fotografa odszkodowań/zadośćuczynień/czy czego jeszcze, przez zawodnika, w poruszanej przez nas sytuacji zawodów jeździeckich, byłoby już szczytem złośliwości... Przecież takie zdjęcia z zawodów nie są kompromitujące, a to, że komuś noga za bardzo odstawała nad przeszkodą i to by mialo być jakimś dowodem złej jazdy - to już robienie wideł z igły...
Sasia - Nie 26 Sie, 2007 19:49

hm... ostatnio przeglądałam galerię na ŚK i dojrzałam fotorelację z tegorocznej Brązowej i Srebrnej odznaki w Wolicy. Wszytko fajnie, tylko niestety JA BRAŁAM W TYM WSZYSTIM UDZIAŁ. i wpadłam w lekkie przerażenie zanim jeszcze otworzyła się cała galeria.
"jakie to zdjęcia mi tam cykneli...cholera"
kurcze... jest pare moich zdjęc. Nie lubię ani siebie a koniu, ani siebie w kasku, ani akurat bez makijażu...(po cholere na wioske robić make-up )
jednak to co widac na zdjęciu mówi samo za siebie, pokazuje to jakie błędy zrobiłam i to jak daleeeeko mi jeszcze do zadowalajacego poziomu, ukazuje to że lepiej wychodzę na fotorelacjach w roli luzaczki, na ziemi, z koniem itd...tra tata
i jeśli by sie dało, to bym chciała żeby tych zdjęc w sieci nie bylo. no ale..przeciez siedzieli tam na egzaminie ludzie i widzieli te moje wyczyny.. więc i tu moga obejrzeć.
jednak wolałabym żeby TYCH PARE osób ominęło akurat tę galerię, bo siara jak cholera!
a fotografa nie winię za moje kompleksy... sama fotografuję i nie chciałabym żeby mnie po sądach ciagali za jekieś tam zdjęciowe miny, czy nie taki dosiad jakby chcieli (lub jaki im sie wydawało ze mają.) tyle.
madziadur - Nie 26 Sie, 2007 20:14

Sasia powinnaś się cieszyć, że jesteś na zdjęciach Nic w tym strasznego.
Sasia - Nie 26 Sie, 2007 21:38

taaaaa... tylko że ja siebie na zdjęciach nie lubię
kurcze... nie lubie jak wszyscy mogą sobie patrzeć ile wlezie na moje kalectwo..:)
madziadur - Nie 26 Sie, 2007 21:48

Ja też jestem względem siebie bardzo krytyczna, szczególnie jeśli chodzi o fotki

Pociesz się, że i tak nikt praktycznie nie będzie Cię znał oglądając te zdjęcia
Sasia - Nie 26 Sie, 2007 21:50

a jak zobaczy ktoś kto zna? no DRAMAT!
damy radę. najwyżej będę sie trzymać wersji że to kompletnei nie ja
madziadur - Nie 26 Sie, 2007 21:57

Najważniejsze, że Ty sama wiesz jak jeździsz To, że na fotce coś wyszło źle, nie oznacza jeszcze tragedii
Sasia - Nie 26 Sie, 2007 22:03

tylko ze to tak własnie wygląda... ech. mniejsza z tym.
ważne ze zdałam.
madziadur - Nie 26 Sie, 2007 23:31

Nie zamartwiaj się tym. Fotki nie zawsze pokazują prawdę Ludzie też o tym wiedzą, a raczej powinni
zarzarrosa - Pon 27 Sie, 2007 09:24

a w większości przypadków jak ktoś narzeka, że źle wychodzi na zdjęciach to jest tak, że tylko on to widzi, bo tak na prawdę wychodzi normalnie
Vercuruite - Pon 27 Sie, 2007 11:38

to jest tak, że tylko on to widzi, bo tak na prawdę wychodzi normalnie

No i to jest najgorsze! Patrzysz na swoje zdjęcie i nie dość tego, że widzisz potwora, to jeszcze ktoś Ci mówi, że tak wyglądasz na codzień!
martynka_ - Pon 27 Sie, 2007 16:29

no fakt... masakra...
Sasia - Pon 27 Sie, 2007 20:00

a to dlatego ze odbicie w lustrze jest odwrócone i wyglada nieco inaczej niż twarz w żeczywistości:) ha! fizyka:)
no ale badź co bądź nienawidze zdjęć.
madziadur - Pon 27 Sie, 2007 20:09

a w większości przypadków jak ktoś narzeka, że źle wychodzi na zdjęciach to jest tak, że tylko on to widzi, bo tak na prawdę wychodzi normalnie


Chyba nie mówisz o moim zdjęciu
zarzarrosa - Pon 27 Sie, 2007 20:17

właśnie o tobie myślałam

zresztą jak się uczestniczy w takich imprezach to trzeba się liczyć z tym, że ktoś zrobi nam zdjęcie, a to, że znajomi się naśmiewają to normalne nie ma co się przejmować
Sasia - Pon 27 Sie, 2007 20:35

ło hohoh a ja wam nie powiem które to moje
wyglądam dosłownie jak UFO:)
zarzarrosa - Pon 27 Sie, 2007 21:32

aha czyli jakiegoś zielonego stwora mamy szukać
madziadur - Pon 27 Sie, 2007 21:34

Oj zarzarrosa

Jeśli nie chce się być na zdjęciach to może lepiej nie uczestniczyć w tego typu imprezach Podam przykład: każdy wie, że na zawodach znajdzie się wiele osób z aparatami i oni nie zawahają się ich użyć Jeśli chcemy tego uniknąć to nie idźmy tam/nie bierzmy udziału
Sasia - Pon 27 Sie, 2007 21:45

aaaa tam szczerze mowiac zawsze jak przegladam fotorealcaje to mam nadzieje ze siebie tam zobacze wiem, wiem... no to o co chodzi?
ano o to, iż nie lubię siebie W KASKU i NA KONIU.
inne okoliczności jak najbardziej bardzo prosze służę wizerunkiem i reklamą wspaniałej atmosfery na zawodach jeździeckich

zarzarrosa nie zielonego luda tylko wielkiej głowy
madziadur - Pon 27 Sie, 2007 21:53

Sasia pochwal się fotką, a my ocenimy czy jest tak źle
Sasia - Pon 27 Sie, 2007 21:57

niet !
choćby skały srały

Strona 1 z 11



Pokrewne wątki

ma ktoś może zdjęcia le voltaira po voltaire od ferialiet?
ZR w Żółwinie 11.11.04 - zdjęcia
Zdjęcia z zawodów 1 maja (LKJ Kuclandia) i 10 maja ( Szarża
Zdjęcia z RYCHNOWA 12.11.2005 - PRÓBA DZIELNOŚCI KLACZY
  • dywany do sypialni
  • zeiss lunety pl
  • zlece wizualizacje
  • katie melua spider 39 s web
  • osc ryby w przelyku
  • asymilacja Żydów Pozytywizm
  • www.pokemon gry.pl
  • Limba poroni
  • wózki polak sprint
  • Baza wiadomości z grup dyskusyjnych , Indeks